Jestem tym co zjadłem... No więc czym? Kolejnym schabowym, który z dobroci serca ofiarowali mi gospodarze na postoju, czy noclegu? Talerzem ziemniaków? Miską zupy? Jestem, a może bardziej powinienem napisać mam się stać Eucharystią.
Stajemy się tym, co przyjmujemy. Pokarm, którymi karmimy nasze ciało, ale i to, co przyjmujemy do swojego serca i do swojej duszy, nas kształtuje. Buduje nas, w jakiś sposób określa i konstytuuje.
Dlatego powinniśmy się karmić modlitwą i dlatego Jezus mówi, że: "nie samym chlebem żyje człowiek". Czym się karmię? Co przyjmuję? Z czego buduję moje życie?
Warto sobie te pytania stawiać i bardzo świadomie dobierać "pokarm" dla swojego życia - ten zdrowy, by ciało mogło funkcjonować, a my cieszyć się dobrym samopoczuciem i siłami, ale i ten duchowy, z którego najważniejszy to oczywiście EUCHARYSTIA.
Gdy karmisz się Chrystusem, to On cię przemienia i kształtuje na swoje podobieństwo. Dlatego jedz Chleb do sytości.
- poranna szkoła modlitwy
- konferencja dnia: ks. Fabian Tokarski, Jedność przez spożywanie Ciała i Krwi Pana