Kiedy się modlimy, nasze wołanie wznosi się do nieba, jak dym kadzidła. Taki jest sens i do tego w liturgii Kościoła odsyła nas używanie kadzielnicy. Zasypany mieszanką ziół i bursztynu węgiel spala się, a wydobywający się dym unosi się wysoko ponad ołtarz i ciekawski wzrok uczestników, którzy chcieliby zobaczyć, dokąd nasze modlitwy zdążają.
Na "kaszubskiej" modlimy się sporo. W zasadzie cały dzień wypełniony jest duchową treścią, począwszy od Eucharystii i homilii, przez poranną szkołę modlitwy, konferencja i modlitwy w drodze. A wieczorem jest czas adoracji i spotkania z Jezusem twarzą w twarz, "tak, jak się rozmawia z przyjacielem".
Dziś w Toruniu (tak, tak, jesteśmy w grodzie Kopernika, a to znaczy, że przekroczyliśmy półmetek naszego pielgrzymowania) podczas adoracji, mogliśmy to w jakiś sposób przeżyć, gdy usiedliśmy wokół ołtarza, a także złożyliśmy swoje modlitewne intencje w kadzielnicy, skąd z dymem kadzidła wzniosły się one w niebo. To wyjątkowe spotkanie dało nam wiele radości - poczuliśmy jedność z Bogiem i jedność wśród sióstr i braci.
Szkoła modlitwy
Konferencja, ks. Robert Jahns, Obraz Eucharystii w listach św. Pawła Apostoła.