W imię Boże ruszyliśmy na trasę! To wielka łaska i szczęście, bo i tegoroczne pielgrzymowanie jest dla nas wyjątkowe. Raz, że dziękujemy za dar pielgrzymowania na Kaszubskiej, która na pątniczy szlak wyruszyła po raz 40. Nasz jubileusz w tym roku świętujemy w wyjątkowy sposób, kierując nasze kroki nie tylko na Jasną Górę, ale dalej, do Hiszpanii, na szlak Jakubowy.
Tradycyjnie nasze pielgrzymowanie rozpoczęliśmy od krótkiej modlitwy w kościele Bożego Ciała na Helu. Stamtąd, kilka minut po 6:00 wyszliśmy na szlak. Na starcie było nas 216 osób, ale po postojach w Juracie i Jastarni, nasza liczba wzrosła do blisko 240. To naprawdę imponujący widok, taka gromada wędrująca drogą, no i miła odmiana po zeszłorocznym pielgrzymowaniu. Oczywiście, udział w pielgrzymce jest wydarzeniem duchowym, bardzo często osobistym, bo wiele może się w sercu pątnika wydarzyć. Ale gdy idziemy w takiej liczbie, gdy jesteśmy razem, wspólnie modimy się, śpiewamy, spędzamy czas na postoju, to naprawdę serce rośnie! Żeby poczuć wspólnotę, to ona po prostu musi zaistnieć! No i w tym roku, dzięki Bogu, istnieje!
Po modlitwie i błogosławieństwie na drogę, a także kilku pieśniach "na rozruch", ks. Robert wprowadził nas w duchowe aspekty tegorocznego pielgrzymowania, wyjaśniając hasło, grafikę plakatu, a także intencje, w jakich podejmujemy tegoroczny trud pielgrzymki. Następnie przekazał też informacje praktyczne związane z organizacją naszego pielgrzymkowego życia na trasie, postojach i noclegach.
Po tych słowach wprowadzenia pierwszą z porannych szkół modlitwy wygłosił ks. Jan. Tegoroczne rozważania będą poświęcone osobie św. Józefa - Oblubieńca Maryi i Opiekuna Jezusa i całego Kościoła.
Kolejnym punktem naszych duchowych rozważań była konferencja wygłoszona przez p. Eugeniusza Pryczkowskiego. Jej tematem było sanktuarium swarzewskie, do którego dziś zdążaliśmy. Dla wielu z nas, zarówno Kaszubów z dziada pradziada, jak i tych Kaszubów z południa - opolszczyzny, kielecczyzny, Podhala i wielu innych regionów, z których pochodzą pątnicy - były to myśli nowe i odkrywcze. Poznaliśmy historię sanktuarium, cudownej figury Swarzewskiej Pani, a także mieliśmy okazję prześledzić, jak kształtował się Jej kult na swarzewskiej ziemi.
Finał dnia to oczywiście Eucharystia zakończona apelem. Nasze jubileuszowe wędrowanie polecaliśmy w Mszy, którą celebrował dla nas ks. abp. Tadeusz Wojda, Metropolita Gdański. Ciesząc się bardzo z jego obecności wysłuchaliśmy pięknej homilii, w której Ksiądz Arcybiskup mówił m.in. o tym, że u Chrystusa i Maryi, która do Niego prowadzi, jest sens życia i odpowiedź na wiele ludzkich pytań.
Dziś jak zwykle dzień obfitował w wiele dowodów ludzkiej miłości i troski. Dziękujemy wszystkim za gościnę i posiłek, za okazaną miłość i serdeczność.
Idziemy na zasłużony wypoczynek, by jutro rozpocząć kolejny dzień marszu.
Zdjęcia dzięki uprzejmości Gość Niedzielny, o. Gdańsk, więcej na stronie www.gdansk.gosc.pl