Dzień 14

Koło-Dobra

7 sierpnia 2020

Kolejny dzień za nami. Dziś zaledwie 36 km z Koła do Dobrej, które przeszliśmy w palącym słońcu. Temperatury dziś dochodziły do 30 stopni, a powietrze w wielu miejscach po prostu stało. Ale my się nie poddajemy i dzielnie kroczymy dalej ze świadomością, że każdy krok i kilometr przybliża nas do Matki Bożej na Jasnej Górze i do Pana Boga.

Chwała Panu!

 

Materiały Formacyjne

Szkoła Modlitwy

 

Konferencja Dnia

 

Ks. Robert Jahns, Duchowość Eucharystyczna


Rozważania Różańcowe

TAJEMNICE BOLESNE

Modlitwa w Ogrójcu

Cicha obecność Ducha w godzinie męki

            Obecność Ducha Świętego w bolesnych tajemnicach życia Pana Jezusa jest bardzo subtelna i cicha, ale wcale nie mniej realna. Jest wypełnieniem tego, co Chrystus zapowiedział już wcześniej: Kiedy was zaprowadzą do synagog, urzędów i władz, nie martwcie się, jak będziecie się bronić albo co powiecie. Bo w tej właśnie chwili Duch Święty pouczy was, co macie mówić. Duch Święty w godzinie męki Jezusa nie tyle interweniuje, działa, objawia się, co raczej towarzyszy, umacnia i uzdalnia Jezusa do podjęcia gorzkiego kielicha męki.

            W obliczu cierpienia, prześladowań i walki również i my jak Chrystus odczuwamy często całkowite opuszczenie ze strony braci w wierze i bliskich. Wtedy żarliwa modlitwa z głębi serca może uczynić wewnętrzną przestrzeń na działanie Ducha Świętego, którego w tej chwili nie zabraknie przy nas i którego asystencję z pewnością będziemy odczuwać jak Jezus w Ogrójcu.

            Duchu Święty, naucz mnie cierpieć dla imienia Chrystusa, w wierności Jego nauce.

Biczowanie

Wolność darem Ducha Świętego

            Jezus nieprzypadkowo został skazany na biczowanie i śmierć krzyżową. Był torturowany i ukrzyżowany i jako Bóg i Pan świata sam na to pozwolił, chociaż mógł tego uniknąć. Czytając poszczególne opisy męki, uderza nas Jego pokora i cichość. Towarzyszy Mu swoista godność, spokój i świadomość swoich racji – pełna wolność. Choć podczas biczowania Pana nie widać jakiejś zewnętrznej manifestacji Ducha Świętego, z pewnością objawia się w Jezusowej postawie wolności. Ponieważ prawdziwa wolność – można nawet powiedzieć wolność nadprzyrodzona – jest rzeczywiście darem Ducha Świętego. Jezus w godzinie swojej męki chciał pokazać nam, co znaczy kochać bliźniego.

            Pozwolić nawet na to, by zostać skrzywdzonym w imię dobra i prawdziwego życia brata – tylko Duch Święty może nas uzdolnić do takiego świadectwa miłości. Jak czytamy u św. Pawła Apostoła: Natomiast owocem Ducha jest: miłość.

            Duchu Święty, pomóż mi patrzeć na innych przez pryzmat miłości, a nie doznanych krzywd.

Cierniem Ukoronowanie

Duch Święty uczy nas cierpieć dla Chrystusa

            Ukoronowanie cierniem było okrutną formą kpiny z wiary i godności Jezusa. Korona z cierni miała imitować królewską, a szkarłatny płaszcz – odzienie króla. Jezus zapowiedział wcześniej, że także my, Jego uczniowie, będziemy doświadczać prześladowań. Jednocześnie On sam jest przykładem tego, co zapowiedział.

            Duch Święty pouczy nas o prawdach wiary, pouczy, jak znosić prześladowania. Pouczy nie oznacza tylko „pozwoli zrozumieć”, ale również: „pokrzepi naszą odwagę”, „wskaże właściwe drogi postępowania”, „da wewnętrzną siłę”. Nie zawsze będzie oznaczało to zwycięstwo w sensie ludzkim, ale zawsze będzie rodziło dobro wieczne. Widzimy to na przykładzie wielu wyznawców i świętych – postrzelonego św. Jana Pawła II, więzionego Prymasa Wyszyńskiego, zamordowanego księdza Jerzego Popiełuszki.

            Duch Święty pobudzał Jezusa do wypowiadania tylko słów koniecznych: Wykonało się; poruszających sumienia: Jeśli źle coś powiedziałem, to udowodnij, co było złe, a jeśli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?; dotykających sedna sprawy: Każdy, kto jest z prawdy, jest Mi posłuszny. To jest moc Ducha Świętego, którą zdobywa się w trakcie pokornego dialogu modlitewnego prowadzonego z Nim w ciągu wielu lat naszego życia.

            Duchu Święty, strzeż mojego języka, abym wypowiadał tylko słowa Prawdy.

Droga Krzyżowa

Grzech przeciw Duchowi Świętemu

            Grzech przeciw Duchowi Świętemu polega na negowaniu łaski Bożej, a konkretnie na nieuznawaniu Bożego działania, Bożej natury Jezusa Chrystusa. Ten grzech nie jest jednak oznaką braku miłosierdzia Bożego wobec ludzi, ponieważ Bóg jest w stanie darować każdą winę. Grzech ten polega na tym, że to sam człowiek świadomie zamyka się na miłosierdzie i sam odrzuca przebaczenie ofiarowane przez Ducha Świętego.

            W obliczu męki Jezusa, gdy ukryta została Jego królewska godność, weryfikuje się nasza postawa wobec Boga. Głupstwo krzyża staje się egzaminem naszej miłości. Kto wierzy Duchowi Świętemu, wyjdzie umocniony i odkryje życie. Kto nie uwierzy, sam stawia się poza kręgiem zbawionych. Tę drogę widzimy na poszczególnych etapach męki Pana Jezusa – w odrzuceniu Go przez Jego lud i w wierności Matki oraz Jana Apostoła (w wierności rodzącego się Kościoła). Pamiętajmy, że cierpienie przeżywane z Bogiem weryfikuje naszą wiarę i pozwala wciąż bardziej zbliżyć się do Jezusa.

            Duchu Święty, spraw, abym nigdy nie zwątpił w miłosierdzie Boże.

Śmierć Jezusa na krzyżu

Duch Święty zwycięża pokusy

            Gdy Jezus rozpoczynał swoją działalność publiczną, Szatan kusił Go trzema pokusami. Zależało mu a tym, by Mesjasz nie wypełnił swojej misji. Pokusa pożywienia, władzy ziemskiej i wystawiania Boga na prośbę ogarniają symbolicznie całą ludzką naturę skażoną grzechem. Święty Jan Ewangelista scharakteryzuje je jako: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pychę ze spraw doczesnych. Również w najważniejszym momencie zbawczym historii, w momencie ostatecznej walki z grzechem i śmiercią, gdy Jezus wisi przybity do krzyża, Szatan, posługując się ludźmi, kusi Go. Przełożeni żydowscy, żołnierze oraz Zły Łotr mówią: Jeśli jesteś królem Żydów, wybaw samego siebie.

            Przykład Pana Jezusa uczy nas, że Szatan w najważniejszych momentach życia, w najistotniejszych jego punktach, będzie walczył o nasze nieposłuszeństwo woli Boga i wieczną śmierć. Na tę walkę możemy skutecznie przygotować się wcześniej przez zażyłą więź z Bogiem, której treścią jest życie Ducha Świętego w nas. Jak uzdolnił On Jezusa do wierności krzyżowi, tak jest w stanie uzdolnić nas.

            Duchu Święty, daj mi wierność krzyżowi w decydujących wyborach i momentach mojego życia.

 

 Droga Krzyżowa

Modlitwa wstępna

            Panie Jezu, Twoja męka bolesna, Twoja ofiara na krzyżu jest dowodem i źródłem wielkiego Miłosierdzia Bożego.

            Pragnę to miłosierdzie wyznać, jeszcze bardziej poznać, uwielbić i całkowicie Jemu zaufać.

            Spraw, Jezu, aby to rozważanie rozbudziło we mnie wielką miłość ku Tobie i tych, których Ty ukochałeś do końca.

            Męko Chrystusowa, wzmocnij mnie, abym mógł iść Twoimi śladami za Twoim głosem: „Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech mnie naśladuje”.

Stacja I

Jezus na śmierć skazany

            Grzechy moje skazały na śmierć Jezusa – Króla Miłosierdzia, a uwolniły Barabasza – złoczyńcę.

            Panie Jezu Miłosierny, przebacz mi każdy wybór, w którym nie było Ciebie, oraz brak ufności do Ciebie.

Stacja II

Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

            Miłość do nie zasługujących na nią każe Mu przyjąć krzyż. To właśnie miłosierdzie jest tym nadmiarem miłości, która zawsze wychodzi poza kryterium zasługi.

            Panie Jezu, dziękuje Ci za Twoje miłosierne serce. Przymnóż mi ufności i miłości do Ciebie. Pragnę modlić się i świadczyć dobry uczynek osobie, do której mam trudność.

Stacja III

Pierwszy upadek pod krzyżem

             Ciężar win moich przywala Jezusa. Z miłosierdzia swego uniża się Pan Jezus do mojej słabości i grzeszności. I tak doświadczył ludzkiej niemocy. To doświadczenie pozwala każdemu z nas liczyć zawsze na Chrystusowe miłosierdzie w słabości powodującej moje upadki.

            Panie Jezu Miłosierny, pomóż mi zrozumieć i cierpliwie znosić ludzkie słabości, wady i upadki.

Stacja IV

Pan Jezus spotyka swoją Matkę

            Trudna była droga Bożej Matki. Odkupiła swój udział w objawieniu się Miłosierdzia Bożego ofiarą serca i prostą obecnością. Ta sama obecność przy doświadczonym jest miłością, a często – miłosierdziem.

            Maryjo, Matko Miłosierdzia, bądź przy mnie zawsze, zwłaszcza w cierpieniu, jak byłaś na drodze krzyżowej swojego Syna. Naucz współcierpienia i współofiarowania się dla zbawienia mojego, moich bliskich i całego świata.

Stacja V

Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż

            Ewangelia mówi, że „przymusili go, by niósł krzyż”. Tak właśnie często okazujemy innym miłosierdzie: bez miłości, zniecierpliwieni, niechętnie, z obawą przed ludzką opinią. Ktoś widząc to wszystko – rezygnuje czasem z naszej pomocy.

            Jezu Najmiłosierniejszy, mój Panie, niech każda myśl, słowo, działanie będą podjęte wyłącznie z miłości do Ciebie.

            Oczyszczaj moje intencje!

Stacja VI

Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

            Mały, prosty czyn spełniony z miłością staje się wielki w oczach Bożych. Zostaje od razu zauważony i nagrodzony Boskim Obliczem na chuście. Warto się miłosiernie pochylić nad cierpiącym człowiekiem. Mówisz Panie: „Coście uczynili jednemu z tych najmniejszych, mnieście uczynili”.

            Jezu, tak utożsamiający się z każdym człowiekiem, złam mój egoizm i nieczułość na potrzeby braci. Spraw, aby moje oczy, ręce, serce… były miłosierne.

Stacja VII

Jezus po raz drugi upada pod krzyżem

            Powrót do grzechów po nawróceniu był przyczyną tego upadku. Jest to wielka lekkomyślność, karygodne zuchwalstwo, niszczenie dzieła pokuty, naigrywanie z łaski Miłosierdzia Bożego – powracać do grzechów odpuszczonych. Prośmy Najmiłosierniejszego Zbawiciela o łaskę dla nałogowców i recydywistów. Czy nie należę do ich liczby? Czy nie przekreślam człowieka, który wobec mnie ponownie zawinił?

            „O, Jezu mój, miłosierdzia!”

Stacja VIII

Chrystus pociesza i poucza zapłakane niewiasty jerozolimskie

            Nasze sprawy, problemy, a szczególnie nasze cierpienia, choroby, zmartwienia – są dla nas najważniejsze. Każdy z nas uważa swoją sytuację za wyjątkową. Chrystus natomiast w ostatniej swej drodze, w tak wielkim cierpieniu nie myśli o sobie. W odruchu serca miłosiernego mówi: „Nie płaczcie nade mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi. Jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym? Ze współczuciem myśli Jezus o przyszłym losie kobiet i zagrożonym narodzie. Użala się nad nimi – pełen miłosierdzia.

            Serce wielkie zbudź we mnie Boże! Nie pozwól stać mi się uschłym drzewem, które już nie ma w sobie Bożego życia i nie rodzi dobrych owoców.

Stacja IX

Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci

            Zatwardziałość w grzechach obaliła Chrystusa po raz trzeci. Są tacy, których ani kara Boża, ani upomnienie, ani dowody Miłosierdzia Bożego nie skłaniają do nawrócenia: gardzą sakramentami, żyją w nienawiści z bliźnimi, a nawet nienawidzą Boga i wolą ginąć niż się poprawić. To wszystko sprawia pycha.

            Ty, Jezu, kolejnym upadkiem uczysz pokory. „Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze według serca Twego!” Rozciągnij nad zatwardziałymi w złu Swoje miłosierdzie!

                                                     Stacja X

Jezus z szat obnażony

            Panie Jezu, w swoim miłosierdziu pozwoliłeś żołnierzom zedrzeć z Siebie szaty. Odnowiły się wszystkie rany i krew polała się strumieniami. Cierpiałeś także moralnie pozbawiony prawa do intymności. A to wszystko za mój bezwstyd, rozpustę, pijaństwo, zmysłowość, złe użycie ciała.

            Najmiłosierniejszy i Niepokalany Baranku Boży, który stałeś się „pośmiewiskiem i wzgardą pospólstwa”, uśmierz we mnie grzeszną pożądliwość i zmysłowość, okryj mnie na nowo szatą swej Łaski i nie pozwól poniżać ludzkiej godności dziecka Bożego w sobie i innych.

Stacja XI

Jezus przybity do krzyża

            Syn Boży wybrał drzewo krzyża za narzędzie swej męki, ponieważ prarodzice nasi, a w nich i my wszyscy, zerwaliśmy owoc z drzewa zakazanego. Choć nasze grzechy okrutnie żywcem ukrzyżowały i obezwładniły Jego ciało, nie zdołały jednak zawiesić Jego miłości ku nam.

            Bywa, że jesteśmy czasem obezwładnieni: przez chorobę, przez odcięcie od ludzi – odosobnienie. Nic już nie możemy uczynić. Miłosierny Zbawiciel ukazuje nam, że właśnie wówczas, kiedy nasza aktywność jest niemożliwa – zawsze jeszcze możemy kochać Boga i ludzi.

            Jezu, pomóż mi być Tobą w moim doświadczeniu krzyża.

Stacja XII

Jezus umiera na krzyżu

            Jezu najniewinniejszy, wtedy, kiedy zawisłeś na swoich bolesnych i krwawiących ranach, i nie mogłeś ruszyć ręką, ani nogą, dokonałeś najwięcej, bo zbawienia świata. Oto szczyt i godzina Twojego nieskończonego miłosierdzia okazanego nam na ołtarzu krzyża. To miłosierdzie uobecniasz i udostępniasz dzisiaj w czasie każdej sprawowanej ofiary Mszy świętej.

            Dziękuję Ci, Panie, i wielbię Cię za Twoje miłosierdzie „z pokolenia na pokolenie” i proszę pokornie, abym był wiernym i umiłowanym Twoim uczniem Janem na eucharystycznej Kalwarii dzisiaj!

Stacja XIII

Zdjęcie Pana Jezusa z krzyża i złożenie w ramiona Matki

            Umęczone ciało spoczęło najpierw na rękach Matki, której oddał nas wszystkich pod obronę Jej miłosierdzia, by pomogła wykonać nam wszystko do końca i do końca umiłować wolę Ojca niebieskiego. Tak, jak Jej Syn i Ona.

            Matko Miłosierdzia, która złożyłaś największą ofiarę ze swego jedynego Syna, wyryj w moim sercu świadomość tej ofiary, głęboką miłość i wdzięczność. Bądź dla mnie Matką Miłosierdzia teraz, a szczególnie w godzinę mej śmierci.

Stacja XIV

Złożenie do grobu ciała Pana Jezusa

            Dzięki Chrystusowej śmierci grób nie jest naszym ostatecznym miejscem spoczynku i przeznaczenia. Pozostał w nim tylko trzy dni – by zmartwychwstać! Wierzę, że Miłosierny Zbawiciel wskrzesi i mnie w Dzień Chwalebnego Przyjścia. Służąc bowiem Jemu, służę ostatecznie Zwycięstwu!

            Jezu Najmiłosierniejszy, codziennie  pomnażaj we mnie ufność w miłosierdzie Twoje, abym zwyciężył wszelkie zło i zbawił duszę swoją.

Modlitwa końcowa

            Oto droga Jezusa, Jego VIA CRUCIS, która pozwoliła nam na nowo przeżyć ciężkie doświadczenie Jego męki. Pozwoliła nam także wejść w nasze życie, otworzyła okno na świat, abyśmy mogli poznać życie różnych narodów, potrzebę sprawiedliwości, miłosierdzia, ich głód i pragnienie Boga. Ta droga się nie kończy, a nawet może zaczyna się na drogach świata, abyśmy byli zwiastunami pokoju, miłości i miłosierdzia oraz wysłannikami Boga aż po krańce ziemi, byśmy mogli budować świat braterstwa i żyć w pełni misją dobra.

            Panie Jezu Chryste, dziękuje Ci za nieskończone dobro, które nam ofiarowałeś przez Twoje cierpienie i  Twoją śmierć. Przyjmij to rozważanie Twej męki, jako znak naszej miłości do Ciebie. Racz sprawić, abyśmy przez zasługi twojej męki byli zawsze Twoimi dziećmi w życiu i po śmierci.

 

Jeśli masz pytania lub pomysły, albo chciałbyś dostarczyć nam historyczne materiały, zdjęcia itp. po prostu do nas napisz

Email
biuro@kaszubskapielgrzymka.pl

Kaszubska Piesza Pielgrzymka

Z Helu na Jasną Górę
Aleja Lipowa 23
80-298 Gdańsk
696417236


Numer konta:
Parafia św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Leźnie 94 1160 2202 0000 0002 7055 9369

Patronaty

 

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
82 0.23142004013062