Wiele razy śpiewamy na "Kaszubskiej, by wypełniły nas strumienie żywej wody. Modlimy się o to doświadczając na pielgrzymce, jak bardzo woda jest nam potrzebna do życia (na pątniczym szlaku odkrywamy, że w tym zdaniu nie ma żadnej przesady!). Dlatego z radością przyjmujemy każdą jej krople, ale i otwarci jesteśmy na dar Ducha Świętego, które ożywiają nasze dusze. Kolejny więc dzień chłoniemy, co nam Pan Bóg przygotował przez Eucharystię, słowo modlitwy i braterską miłość, której doświadczamy na każdym kroku.
Po pierwszym dniu, który w zasadzie wprowadzał nas w klimat pielgrzymki i treść poszczególnych dni wędrowania, dziś przyjęliśmy sporą dawkę duchowego pokarmu. Poranna szkoła modlitwy i konferencja nie były już tylko wprowadzeniem w temat "W mocy Bożego Ducha" i Credo, ale były bardzo konkretnym i treściwym zagłębieniem się w tajemnice, które nasi bracia: ks. Jan i ks. Maciej, starali się nam przekazać. Niestety nie jestem w stanie się tym z Wami dziś podzielić przez nagranie, więc musicie uwierzyć mi, że było to słowo z mocą :)
Obiadem podjęli nas jak zawsze gościnni mieszkańcy Leśniewa, gdzie też mogliśmy solidnie odpocząć. A że długi odpoczynek nie służy wszystkim, to jak zwykle wyszliśmy trochę szybciej, niż rozpiska podawała. Dodam: dla wielu było to zaskoczeniem, ale tylko dla tych, którzy idą z nami pierwszy raz :)
Kolejny etap drogi zaprowadził nas do lasów piaśnickich - niemego świadka męczęńskiej śmierci Kaszubów wymordowanych na początku II wojny światowej przez Niemców. Tam uczestniczyliśmy w nabożeństwie drogi krzyżowej.
Ostatni etap przeszliśmy ze śpiewem na ustach. Nasi muzyczni dali czadu, co też przełożyło się na zerwane dwie struny i konieczność podgrywania pojedynczymy dźwiękami do ostatniego utworu :) Dzień zakończyliśmy modlitwą apelu w klasztorze ojców franciszkanów.
ks. Jan Perszon, Szkoła modlitwy "Credo"