W ramionach Mamy!

Osiągnęliśmy cel

12 sierpnia 2018

To był najpiękniejszy dzień pielgrzymki. Po radości wczorajszego dnia, gdy dziękowaliśmy Bogu za łaskę pielgrzymowania i za siebie nawzajem, przyszedł ten, na który wszyscy czekali - dzień wejścia na Jasną Górę.

Jest coś wyjątkowego w tym dniu. Nagle wszystkie dolegliwości ustają, albo po prostu przestają mieć znaczenie. Nikt nie narzeka na pogodę, jaka by ona nie była. A i różne wątpliwości i wcześniejsze rozterki, kryzysy i pytania, schodzą na dalszy plan. Dlaczego? Bo dziś spotykamy się z naszą Mamą i Królową!

Po mszy świętej, którą w intencji wszystkich pielgrzymów, gospodarzy i dobrodziejów sprawował ks. kierownik wyruszyliśmy w drogę. Przemierzając kolejne kilometry doszliśmy do niewielkiego wzniesienia, z którego po raz pierwszy zobaczyliśmy jasnogórski klasztor. I przejmujący moment, gdy wszyscy uklękliśmy, witając się z Maryją.

Kolejne kilometry upływały nam na radosnym śpiewie.

Ostatni postój. Jesteśmy 4 km od celu. Radościw w sercu towarzyszy gwar i gorączkowe przygotowania. Nowożeńcy: Agata i Marcin Rozmiarek, oraz Emilia i Marcin Keller przebierają się w ślubne stroje. Wielu pielgrzymów zakłada tradycyjne, kaszubskie stroje. Pompujemy baloniki (dosłownie, nie w przenośni :), przygotowujemy race, "wujek" Leon dokłada kolejną tubę, bo dziś grupa mocno się rozrosła (jest nas ok. 270 osób). Odliczanie do godz. 14:00 trwa.

Przechodzi "Gdynia". Ruszamy my, a za nami podążają grupy z Gdańska. Jest radość i entuzjamz! Powiewają flagi i transparenty, a diakonia muzyczna po raz kolejny daje popis swoich możliwości, a potrafią przecież wiele! W takiej atmosferze docieramy na Aleję NMP, a chwilę potem do wałów jasnogórskiego sanktuarium. Po prezentacji naszej grupy uroczyście intonujemy hymn "Kaszubska Królowo", śpiewany oczywiście w j. kaszubskim.

Ostatnie kilkaset metrów wzdłuż wałów. Wchodzimy przez bramę, przechodzimy dziedziniec, wreszcie wchodzimy do świątyni i jest... Cel naszej drogi, nagraoda za trud i wyrzeczenie ostatnich kilku, czy kilkunastu dni.

To, co dzieje się w sercu człowieka, gdy po tylu dniach pielgrzymowania w końcu staje u celu wędrówki, jest nie do opisania. Człowiek naprawdę czuje się jak w niebie! I odkrywa przy tej okazji wartość drogi, którą przeszedł.

Nie mieliśmy wiele czasu przed cudownym wizerunkiem Czarnej Madonny. Ale tych kilka minut było niesamowicie pięknym spotkaniem, podczas którego rzuciliśmy się w ramiona Mamy, mówiąc Jej wszystko co leży nam na sercu.  Naszą modlitwą i pieśnią Ave Maria, oddaliśmy hołd Matce Bożej i powierzyliśmy Jej opiece i wstawiennictwu nas i wszystkich, których podczas pielgrzymki nieśliśmy w sercu.

 

Radość jest sercem duszy; oświetla tego, kto ją ma, i ogrzewa wszystkich, na których padają jej promienie

Św. Jan od Krzyża
Jeśli masz pytania lub pomysły, albo chciałbyś dostarczyć nam historyczne materiały, zdjęcia itp. po prostu do nas napisz

Email
biuro@kaszubskapielgrzymka.pl

Kaszubska Piesza Pielgrzymka

Z Helu na Jasną Górę
3 Maja 4
83-330
696417236


Numer konta:
Parafia rzymskokatolicka pw. Wniebowzięcia NMP w Żukowie 06 8345 0006 2011 0200 0257 0008

Patronaty

 

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
83 0.068004846572876