Fortuna - rzymska bogini szczęścia. Jej atrybuty? Róg obfitości, patera, gałązka oliwna i... koło. No i wszystko się zgadza. Mit to mit. Ale samo słowo fortuna stało się synonimem szczęścia, pomyślności i dobrobytu. Doświadczamy tego przez cały dzień.
Ilość kanapek, które zostały dla nas przygotowane w kolejnych miejscowościach była wprost proporcjonalna do ilości pokonanych kilometrów. Róg obfitości to mało! :)
Zjedliśmy, ile byliśmy w stanie. W imię słusznej, większej sprawy popychaliśmy trzecią kanapkę kolejną. W końcu Bożych darów nie można marnować! Licheń, Łuczywno, Młynek. Wszędzie wielka życzliwość ludzka i stoły uginające się od przygotowanego posiłki. I mrożona kawa!
A na koniec dnia piękny finał i wspaniała gościnność w Kole, u ks. proboszcza Piotra, parafian od św. Bogumiła, u kochanych Sióstr Orionistek i w MOSiR. Dziękujemy!
ks. Jan Perszon, Poranna szkoła modlitwy "Magnificat"
ks. Sławek Drzeżdżon, konferencja Chrzest w Duchu Świętym