Zaczęło się od dzisiejszej Ewangelii. Podczas porannej Eucharystii, której przewodniczył ks. Piotr, usłyszeliśmy o cudownym rozmnożeniu chleba na pustkowiu. Próbuję sobie wyobrazić tę biblijną scenę: pustkowie, tłum ludzi, Jezusa i małego chłopca, który może z troche dziecięcą wstydliwością, ale i nadzieją w oczach, że oto robi coś ważnego i oczekuje akceptacji, podchodzi do dorosłych Apostołów i mówi: "Ja mam 5 chlebów i dwie małe ryby". Robi coś niesamowicie odważnego i ważnego. A Jezus? A Jezus tej Jego ofierze błogosławi i pomnaża ją tak, że 5 tysięcy mężczyzn najada się do syta.
Jest taki głód, który może zaspokoić tylko Chrystus. Człowiek cierpi różne niedostatki. Czasem brakuje mu tego chleba powszedniego, czasem jest głodny szczęścia, miłości, kariery, powodzenia, etc. Ale nawet jeśli uda mu się je zaspokoić, to i tak nie osiągnie pełni, bo ta jest w Chrystusie.
Jezus przyszedł do nas w Eucharystii i kanapkach. W Eucharystii, to jasne, ale w kanapkach? Tak, w kanapkach. A może bardziej w tych, którzy je dla nas zrobili. To jest niesamowite, spotykamy się z tym na każdym kroku, a dziś po raz kolejny mogliśmy tego doświadczyć: miłość Boża i prawda o Bożym Królestwie przychodzi do nas w prostych gestach. To, czego dziś doświadczaliśmy na postojach, to przypowieść o uczcie weselnej, tyle że w rzeczywistości. Stoły uginały się od przygotowanych kanapek, upieczonych ciast, wspaniałego obiadu. Wokół tego wszystkiego niezliczona ilość osób krzątających się, by jeszcze nam usłużyć, by jeszcze w czymś nam pomóc. Niebo dziś nabrało bardzo realnego wymiaru, za co jesteśmy bardzo wdzięczni.
Niebo też przybliżyło się do nas w trochę inny sposób. Dziś nas po prostu niemiłosiernie zlało. Po trzech upalnych dniach zanosiło się na burze. I choć nastawialiśmy się na załamanie pogody, nie spodziewaliśmy się tak gwałtownej i długiej ulewy. Na szczęście trwał to tylko (lub aż) godzinę, i na finał dnia wchodziliśmy do Starych Polaszek w pięknym słońcu, gdzie przywitał nas ks. kierownik, który dziś w Polaszkach zastępował miejscowego księdza proboszcza Zbigniewa.
ks. Jan Perszon, Szkoła modlitwy "Magnificat"
ks. Sebastian Reszke, konferencja Dar mądrości