Wieczór i poranek - dzień 13.
Dzień Pański ! Niedzielną Mszę Świętą poprowadził ksiądz kierownik Robert Jahns. Zachęcał podczas homilii, aby dobrze wykorzystać czas pielgrzymkowy. Pierwszy odcinek prowadził do Lichenia. To najdłuższy etap na pielgrzymce. Na miejscu odmówiliśmy modlitwę i akt zawierzenia się Matce Bożej. Dalej maszerowaliśmy przez Stefanowo, Święciec, Łagiewniki Dolne, Łuczywno i Młynek.
Gorąca temperatura doskwierała zwłaszcza w godziny południowe. Trasa przez kopalnię tego dnia była dlatego szczególnie trudna. Po 43 kilometrach jak podaje rozpiska pielgrzymi wymęczeni, ale pełni radości i opaleni „na pielgrzyma” dotarli do Koła. Po trzech długodystansowych dniach różne dolegliwości dotykają pątników. Poza pęcherzami, nadwyrężonymi ścięgnami, dołączyły przeziębienia, uczulenia i urazy.
Optymizmem przepełnia nas fakt, że do Sieradza już niedaleko, a stamtąd biegusiem lecimy na Jasną Górę! Powoli już odliczamy dni. Mamy świadomość, że niedługo ten piękny i szczególny czas się skończy.
Dlatego póki możemy, choć bardzo zmęczeni ładujemy akumulatory, aby wrócić za kilka dni do domu pełni ducha wiary i modlitwy.