Teoria niektórych pielgrzymów o pragnieniu schudnięcia na pielgrzymce jak się okazuje jest prawdopodobnie nierealna.
Na każdym dzisiejszym postoju: w Grabowie, w Nowej Karczmie i w Liniewie gospodarze przygotowali jedzenie jakby było nas co najmniej dwa razy więcej! Oczy chciałyby, ale naprawdę brzuszki już nie mogą.
To był piękny i słoneczny dzień za który jesteśmy wdzięczni Panu Bogu. Podczas trasy na obiad do Nowej Karczmy konferencje poprowadził ksiądz Waldek. Tłumaczył istotę poszczególnych sakramentów. Szczególnym tematem, który poruszył pielgrzymów była apostazja.
Wśród pielgrzymów entuzjazm wciąż jest ogromny. Mają niespożyte ilości energii! Do tego stopnia, że na postojach mają miejsce tańce!
Należy zaznaczyć, że prowodyrami tych wydarzeń są nasi niezawodni klerycy.
Oby tej Bożej siły i radości wystarczyło nam aż do Jasnej Góry.