Ksiądz kierownik powiedział dzisiaj: „Nie istnieje zła pogoda, istnieją tylko źle ubrani pielgrzymi”. Ciężko byłoby zorganizować odpowiedni strój na tak szaloną i zmienną aurę.
Z samego rana w chłodnej temperaturze ruszyliśmy na śniadanie do Chmielna. Ogromne ilości jedzenia przytłoczyły nas tak, że ledwo doturlaliśmy się w pełnym słońcu do Złotej Góry. Niestety na postoju rozpadało się niemiłosiernie. Porządkowi za zgodą księdza kierownika skrócili postój i biegiem ruszyliśmy do Ostrzyc. Po drodze wysłuchaliśmy pięknej konferencji księdza Tomasza o tworzeniu tożsamości chrześcijanina.
Dotarliśmy na miejsce około godziny 13. Po pysznym obiedzie i odpoczynku w strugach deszczu ruszyliśmy do Szymbarka.
Pan Bóg nie pozostawił na nas suchej nitki…
Wdzięczni za ten dzień, za słońce i deszcz, za radości i kryzysy, za obecność i wsparcie sióstr i braci na trasie kończymy ten dzień.
Zgodnie z dzisiejszym mottem księdza Roberta: „Będzie dobrze!"